Piątek, 3 kwietnia 2026
Ceny towarów i usług w Polsce w sierpniu 2021 roku wzrosły o 5,4% w stosunku do analogicznego okresu w 2020 roku. Tak wynika z raportu Głównego Urzędu Statystycznego, donosi businessinsider.com.pl.
Takie dane były zaskoczeniem dla ekspertów ekonomicznych, którzy przewidywali wzrost cen o 5,2%. Wartość pieniądza w kieszeniach Polaków nie spadała tak gwałtownie przez dokładnie 20 lat i dwa miesiące. Obecnie uważa się, że przyczyną inflacji są ceny ropy i gazu na rynku światowym, a także dodruk pieniądza i nowe podatki. Więcej o tym jak zmieniały się ceny towarów i usług w Polsce w ciągu ostatnich kilku miesięcy przeczytasz w naszym artykule.
Płace i emerytury rosną, ale niestety rosną też ceny popularnych towarów i usług. Statystyki pokazują, że w sierpniu 2021 roku inflacja w Polsce wzrosła o 5,4% w stosunku do sierpnia 2020 roku. Miesiąc temu, w lipcu, inflacja wynosiła 5%. Ostatni raz tak gwałtowny wzrost cen w Polsce miał miejsce w czerwcu 2001 roku. Kraj ten ma obecnie najwyższą stopę inflacji od 20 lat.
Ekonomiści już wcześniej prognozowali znaczny wzrost cen w Polsce. Jednak rzeczywista stopa inflacji nieco ich zaskoczyła. Według wyliczeń ekspertów, w sierpniu oczekiwano 5,1-5,2%.
Co spowodowało tak gwałtowny wzrost cen w Polsce? Według Generalnej Dyrekcji Statystyki, głównym czynnikiem był wzrost cen paliw o 28% w porównaniu do sierpnia 2020 roku i o 1,8% w ciągu miesiąca. Wzrosły również ceny energii - o 6,1% rok do roku. Ponadto Polska wprowadziła nowe podatki, w szczególności podatek cukrowy i podatek handlowy.
Ignacy Morawski, główny ekonomista Pulsu Biznesu, na podstawie bieżących danych przygotował trzy różne scenariusze przyszłej inflacji w Polsce. Jego zdaniem, ceny towarów i usług w kraju mogą zmienić się w następujący sposób
Zgodnie z prognozą ekspertów, inflacja na koniec 2021 roku może wynieść 5,5% w scenariuszu optymistycznym lub 6,5% w scenariuszu najbardziej pesymistycznym. Jednak do lata 2022 r. może on spaść do 3,5%.
"Wiele zależy od tempa wzrostu gospodarczego i tempa nadrabiania zaległości po pandemii. Im wyższy wzrost, tym szybszy spadek bezrobocia, wysokie płace i wysoka inflacja. Duże znaczenie będą miały niewątpliwie zmiany w kosztach surowców (rolnych i energetycznych), a także zmiany regulacyjne dotyczące wyższych cen energii w Polsce - wyjaśnia Ignacy Morawski.
Na szczęście polska gospodarka nie doświadcza obecnie zjawiska tzw. hiperinflacji, która panowała w kraju na przełomie lat 80. i 90. W 1989 r. inflacja wynosiła 640%, a rok później 249%. Dopiero w 1991 roku wskaźnik ten spadł do 60,4 procent. Takie były konsekwencje boomu drukowania pieniędzy, który został zahamowany dopiero przez tzw. plan Balcerowicza. W 2021 r. wzrost cen jest również częściowo spowodowany drukowaniem pieniędzy.